przyszłość branży BEAUTY&SPA

Przyszłość branży BEAUTY&SPA.
Co Nas czeka po powrocie do pracy?
Czy Twój biznes jest na to gotowy?

Żeby prowadzić dochodowy biznes nie wystarczy być dobrym rzemieślnikiem. Obecnie wiele osób potrafi wykonywać zabiegi, zachowywać sterylność
i profesjonalizm. Aby pozostać na rynku trzeba działać inaczej niż większość. Jak będzie wyglądać przyszłość branży BEAUTY&SPA?
Poniżej znajdziesz 12 elementów, które pomogą Ci odnaleźć się na rynku w obecnej sytuacji. 

 

Czy dopada Cię pytanie: Jak będzie wyglądać przyszłość branży BEAUTY&SPA?

Obecnie nie wiemy kiedy wrócimy do pracy, co nie napawa optymizmem. Pojawia się wiele plotek na ten temat. Zastanawiasz się: jakie elementy wziąć pod uwagę, gdy gospodarka zostanie zluzowana? Jak przygotować się na niedaleką przyszłość?

 

Według mnie mamy 3 grupy osób:

1) osoby, które czekają i nie chcą nic zmienić w swoim biznesie – liczby klientek czy obrotów

2) tzw. szlifowanie piły- bardzo duży trend szkoleń związanych z branżą –  wcześniej nie miałem na to czasu, więc teraz nauczę się nowych technik

3) są to osoby, które wiedzą, że nie będzie tak jak było – osoby te podjęły zaplanowane działania w stronę tego, żeby  coś zmienić i przygotować się na przyszłość, ponieważ jest to zupełnie nowa sytuacja i nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć.

Jak przygotować się na przyszłość branży BEAUTY&SPA?

Wychodzę z założenia, że gospodarka ciągle idzie do przodu. Od ludzi, którzy zarządzają biznesem zależy jak szybko dana osoba dostosuję się do nowej sytuacji. Byliśmy na etapie przejściowym, w tej sytuacji wszystko dzieje się nagle – nie ma postępu ewolucyjnego, a jest rewolucja. Biznes jest zamknięty, jesteś na przestoju i nagle otwieraj. Nawyki ludzi, proces myślenia, proces zakupowy już uległ zmianie.

Dawniej ważne były dobra luksusowe takie jak samochód, fajne ubrania, natomiast teraz samochód stoi, bo nie ma gdzie jeździć, ubrania leżą. Obecnie dobrami luksusowymi, wygodami jest maseczka i żel antybakteryjny. To jak teraz robimy zakupy, podejmujemy decyzję zostanie z nami na dłużej, dlatego musisz dostosować swój biznes na przyszłość branży BEAUTY&SPA.

 

Przygotowałem dla Ciebie 12 elementów, które pomogą Ci odnaleźć się w przyszłości Naszej branży: 

 

  1. Zmiana nawyków zakupowych.

    Proces podejmowania decyzji w obecnej sytuacji wygląda zupełnie inaczej. Jeżeli zastanowisz się jak obecnie funkcjonujemy: zakupy spożywcze robimy raz na tydzień, dużo więcej zamawiamy przez internet i ograniczamy kontakt z człowiekiem do minimum. Zaczynamy zauważać, że wcześniejsze życie w biegu wcale nie musi tak wyglądać. To, że możesz się przestawić sprawia, że jesteś bardziej elastyczny. Masz możliwość dokonywania większej liczby wyborów, co sprawia, że jesteś innym konsumentem. Jak przekłada się to na przyszłość branży BEAUTY&SPA?

    Będzie mniejsze „ciśnienie” na już i teraz. Oczywiście jak otworzymy drzwi to pojawią się osoby, które bez zrobionego manicure czują się jak bez tlenu, które stęskniły się za usługami tego typu i bez nich czuja się po prostu źle. Będzie pospolite ruszenie. Problem stanowi ograniczona liczba miejsc, ale okej pójdą sobie gdzieś indziej. Ale pytanie – co później? Będziemy mieli falę wzrostową takich najbardziej zagorzałych osób, ale później niestety będzie to spadać.

  2. Spadek zaufania.

    W obecnej sytuacji musimy pamiętać, że patrzymy na drugiego człowieka jako potencjalne zagrożenie – chodzący koronawirus. Nie wiemy kto kogo zaraża, jak, gdzie, kiedy. Pojawia się pytanie, skąd ja mam wiedzieć czy klient jest „czysty” czy nie, ale klient też się nad tym zastanawia. Pytanie co możemy z tym zrobić. Jak zapewnić bezpieczeństwo?

    Największy problem będą miały marki premium czy też aspirujące ku temu. W takich miejscach klient chce być obsłużony na najwyższym poziomie, nie będzie się zastanawiać nad tym czy jesteśmy bezpiecznym, sterylnym i higienicznym miejscem. Należy się zastanowić w jaki sposób jesteś w stanie w swoim obiekcie zwiększyć zaufanie do swojej usługi. Co możesz zrobić, aby pokazać bardzo obrazowo bądź podświadomie, że nie ma się czego bać. Tutaj dochodzimy do trochę takiej paranoi, wiele osób będzie mocno zafiksowana na tym punkcie.

    Wyobraźmy sobie przyszłość branży BEAUTY&SPA. Wracamy do pracy, ale z mocnymi ograniczeniami- 2, 3 klientów + 2,3 osoby z kadry- łącznie 6 osób na obiekcie. Załóżmy, że jeden z klientów czy pracowników nagle zacznie kaszleć. Jak zareaguje klient, a jak kadra? Co powinna zrobić? To jest taki etap, który właśnie teraz powinniśmy przemyśleć. W jaki sposób możesz dawać pewne sygnały, zaprojektować elementy obsługi klienta czy związane z Twoim wizerunkiem- jak wyglądasz w sieci, jak wygląda Twoje wejście, internet, kanały, którymi dysponujesz. Żeby klient nie musiał się zastanawiać – czy ja się u nich zarażę czy się nie zarażę? Z założenia chcemy być bezpieczni, ale druga sprawa to zaufanie- co możemy zrobić, żeby klient czuł się zaopiekowany                i bezpieczny? Podobny problem będą miał obiekty hotelarskie, z tym, że tam łatwiej zachować dystans. Natomiast przy zabiegu, masażu jest to bardzo trudne.

  3. Mniejsza ilość salonów.

    Z jednej strony możemy sobie pomyśleć – o jak fajnie będę mieć mniej salonów w okolicy. Natomiast z drugiej strony będziemy mieć kłopoty, ponieważ pamiętajcie jeżeli mamy więcej miejsc na rynku, które są w stanie obsłużyć większą liczbę klientów to przekłada się na to, że więcej osób korzysta z Naszych usług. Odsetek osób korzystających z Naszych usług z Naszej branży jest wyższy i on szybciej rośnie niż w przypadku, gdy tych miejsc na rynku jest mniej. 

    Mniejsza ilość salonów powoduje więcej osób do obsłużenia, ale również większą rywalizację o klienta. Dlatego może to być plusem i minusem w zależności od branży. Obecnie wiele salonów się zamyka. Z tej sytuacji gospodarczej obstawiam się, że będziemy wychodzić co najmniej 2 lata. Pamiętajmy, że jeżeli mamy mniejszą ilość salonów to znaczy, że te miejsca nie są w stanie zarobić na koszty, co przekłada się na to, że mają mało klientów czy też źle wyliczone koszty zabiegowe. Wszystko ma też odzwierciedlenie na inne firmy, branże, które prawdopodobnie też będą musiały się zamknąć.

    Niestety, ale Nasza gospodarka bardzo mocno na tym ucierpi, słyszałem już nawet o 15% bezrobociu. Co oznacza wysyp CV, bo ludzie, którzy zamykają swoje firmy będą szukać pracy. Rozmawiałem z kolegą z branży, który opowiadał mi, że gdy wystawiał ofertę pracy na recepcji dostała 2 aplikację dziennie, a teraz 40. Wielu specjalistów, managerów podejmuje się pracy za najniższą krajową, co rzutuje na zdolności zakupowe, ponieważ jeśli na rynku nie ma odpowiedniej liczby pieniędzy przekłada się to na zdolności zarobkowe.

  4. Większy czarny rynek.

    Niestety w sytuacji, gdy mamy tych salonów mniej to czarny rynek będzie rósł. Osoba, która zamknie sobie salon będzie robić takie usługi na czarno, w domowym zaciszu. Wiecie jaka jest różnica, gdy masz koszty stałe rzędu 40- 50 tysięcy to nie jesteś w stanie robić niektórych zabiegów po tak niskich cenach jakie robią osoby w domu, bądź jeżdżąc po domach. To się przekłada niestety na dumping, na rynek, wycenę usług. Będzie zdecydowanie mocniejsza walka o klienta, który jest skłonny korzystać z Naszych usług.

    Podejrzewam, że będą osoby, które będą miały zamkniętą grupę. Jak to przekłada się na bezpieczeństwo? Okej, powiesz klientce, że masz tylko 10 klientek i nic więcej, co jest dla Ciebie argumentem sprzedażowym w związku z tym, że teoretycznie jesteś bezpieczniejsza niż salon, który obsługuje 100\200 klientek.
    Większy rynek to kolejny problem, z którym z jednej strony walczymy jako branża, osoby, które prowadzą biznes i nie do końca jest to dla Nas powód do radości. Ale jednocześnie myślę, że on urośnie bardzo szybko i do bardzo wielkich rozmiarów. Wydaje mi się, że ktoś będzie wolał zaprosić znajomą kosmetyczkę do siebie, bądź jechać do niej niż iść do salonu. Nie każdy, jasne, bo są osoby, które oczekują obsługi, serwisu, czystości.

    Nasuwa się pytanie – bezpieczniej w domu czy w salonie? Co klient ma w głowie? Jestem przekonany, że spora część osób uzna, że w domu nie dość, że jest taniej to i bezpieczniej.

  5. Koniec „czasu pracownika”

    Teraz jesteśmy w takim momencie w Naszej branży – przychodzi osoba bez doświadczenia, bez wykształcenia, która nic nie wie i nic nie umie i oczekuje 3/4 tysięcy na rękę, umowę o pracę i paru innych bonusów. Od strony jakiejkolwiek logiki finansowej to po prostu nie ma sensu. Z drugiej strony jestem pod ścianą, mam klientów i potrzebuję osoby, która ich obsłuży. Ugryzę się w język, i zapłacę więcej. Ale moim zdaniem to burzy cały rynek i później pokazuje, że jesteś w stanie znaleźć taką pracę. I tu mamy taką napędzającą się lawinę. Podobnie jest z prowizjami. Duża część obiektów, które nie maja wyliczonych prowizji, kalkulacji zabiegowych, nie wiedzą na ile stać je, żeby płacić. Taka osoba idzie na rozmowę, a manager czy właściciel robi wielkie oczy i się zastanawia, albo nie ma sensownych osób z potencjałem, albo mają ogromne oczekiwania, że nie stać mnie na to.

    Moim zdaniem takie podejście teraz się skończy, a przyszłość branży BEAUTY&SPA, będzie wyglądać zupełnie inaczej. Widzę już dużą zmianę w firmach, z jednej strony bardzo dużo osób chce pracować, Ci co pracują pracują lepiej i bardziej się starają. Przekłada się na problem, że łatwiej będzie znaleźć nam pracownika, ale ciężko będzie ludziom znaleźć pracę. Ze strony pracodawcy będzie większy szacunek dla pracy, mniejsza rotacja personelu i łatwiej będzie Nam znaleźć dobre osoby. W sytuacji, gdzie wiele miejsc się zamknie, będzie „do wzięcia” sporo wartościowych osób z doświadczeniem. To bardzo dobry czas na roszady kadrowe, jeżeli mamy w zespole osoby, z którymi się nie dogadujemy to pomyśl o zmianach lub rozmowie.

    Obecnie mamy doskonały moment na wprowadzenie nowych zasad, procedur, czyli pójście w stronę optymalizacji pracy. Czasami ze względu na brak wiedzy, strach czy brak poukładania biznesowego pracownik zarabia więcej niż właściciel. Zastanów się nad tym i przygotuj się na przyszłość branży BEAUTY&SPA.

  6. Inny proces obsługi klienta.

    Tak jak wcześniej szliśmy w stronę kontaktu, wyjścia do klienta – wychodzimy do klienta z recepcji, prowadzimy konsultacje z klientem. Jesteśmy blisko z klientem, budujemy tę relację i staramy się ją zacieśnić. Niestety teraz tak nie będzie i właśnie teraz przychodzi do Ciebie klient, Ty krok do przodu, a klient krok do tyłu. To jest kwestia edukacji, wdrożenia procedur, żeby przygotować kadrę na tego rodzaju działania, które wynikają z obecnej sytuacji.

    Proces obsługi klienta w przyszłości położy nacisk na lojalność, możliwość i praca nad tym, żeby zatrzymać tego klienta. Będziemy musieli zachować większą odległość, zachowywać się bardziej zapobiegawczo. Gdy ktoś jest bardzo ekstrawertyczny i najchętniej każdego by przytulił, pogłaskał no to niestety może on być źle postrzegany. Musimy na to zwrócić uwagę, że proces obsługi klienta musi być bardziej bezosobowy, suchy, a przez to bezpieczniejszy. Jeżeli pokażesz klientowi, że pracujecie w odpowiedni sposób, i że obsługa klienta dba o to, żeby klient czuł, że u Nas jest bezpiecznie to chętniej od do Ciebie wróci.

  7. Standaryzacja usług i procedur.

    To wspaniały moment, żeby wejść w standaryzację usługi, stworzyć procedury. Znaczna większość w Naszej branży nie ma tego. Jest nastawienie, że skoro ktoś jest kosmetologiem, ma swoje doświadczenie to właściwie wie co ma robić i nie muszę mu nic mówić. I tutaj jest jedna, bardzo ważna rzecz – ludzie nie wiedzą co mają robić. Gdyby ludzie wiedzieli co mają robić to taka funkcja, osoba jak manager nie byłaby potrzebna w żadnej branży. 

    Wcześniej wspominałem o sytuacji, w której jedna z klientek zaczyna kaszleć, i co wtedy? Być może inna klientka, gdy to usłyszy będzie chciała przerwać zabieg i uciec, bo nie dbamy o higienę i zażąda zwrot pieniędzy. Nie wiadomo, może tak być. Teraz my jako osoby, które mają kadry, mają zespół musimy zadbać o to, żeby oni wiedzieli, musimy zadbać o ten trening, musimy im powiedzieć jak ja jako osoba, która odpowiada za wyniki miejsca oczekuję jak Ty się zachowasz.

    To wszystko rzutuje się na psychikę, gdy jesteś osobą, która wykonuje zabieg i nagle klientka zaczyna kaszleć – zaczyna się gonitwa myśli i nie myślisz już, żeby wykonać dobrze zabieg, żeby dobrze obsłużyć tego gościa. Dlatego procedury są tak bardzo ważne, im więcej czasu poświęcimy na trening ludzi tym oni będą lepszym elementem zespołu. Musimy pamiętać, że w momencie sztormu, każdy chce się znaleźć na statku z dobrym kapitanem, a kapitan nie powie Ci, a rób sobie co chcesz, Ty już wiesz co trzeba robić, pływałeś 5 lat, poradzisz sobie.  Dobry kapitan konkretnie powie Ci co masz robić, gdzie co zanieść. Ludzie w sytuacjach kryzysowych- a moim zdaniem powrót do pracy będzie właśnie taką sytuacją – cenią sobie prostotę, konkret i trening i to jest moim zdaniem jedna z najważniejszych rzeczy.

  8. Wojna cenowa.

    Lubicie dumping jak się boksujemy na ceny? Ja zrobię za 70, a ja za 65. Ostatecznie wyjdzie na to, że każdy zrobi to za darmo. Taka sytuacja będzie miała miejsce. Z jednej strony salony się zamykają, z drugiej mamy mniej pieniędzy na rynku, ludzie mają mniej pieniędzy, oszczędzają. Każdy ma koszty stałe. Chcąc utrzymać się na rynku musimy mieć przynajmniej jakiś obrót gotówki +\-. Dobrze byłoby je znać, to jest pierwsza rzecz. Gdy już je znamy to trzeba je wygenerować. Lepiej jest mieć 2 zabiegi za 80zł czy jeden za 100zł? Lepiej jest mieć cokolwiek niż nic, prawda? Właśnie tego się obawiam, że po powrocie do pracy będziemy mieć wysyp promocji. Jeżeli popatrzmy na branżę, fanpages, co się dzieje na stronach to znaczna część naszego rynku opiera się o taktyki marketingowe – promocja, rabat, za darmo. Tylko to funkcjonowało wcześniej, teraz to będzie jeszcze bardziej nasilone.

    Coraz trudniej będzie trzymać ceny. Z jednej strony możemy iść w stronę jesteśmy jedną branżą, ewangelizujemy się i trzymajmy ceny. W momencie, gdy jestem w ciężkiej sytuacji i brakuje mi na pensje dla pracowników. Pierwsze co robię to obniżam ceny. Wtedy wpadamy w spiralę promocyjną. Niby mamy ruch, ale żeby klient przyszedł za normalną cenę czy wrócił ponownie to już nie za bardzo. Chyba, że mamy promocję, ale nie ma co się dziwić, bo po przepłacać, klient nie jest głupi. Pamiętajmy, żeby robić to z wyczuciem. Jeżeli mamy akcję promocyjną to ona musi być wcześniej przeliczona, zaplanowana. Ale niestety moim zdaniem większość rynku będzie iść w tę stronę i ta woja cenowa będzie mieć miejsce. Z jednej strony koszty zabiegowe wzrosną – dezynfekcja, odpowiednie produkty i ochrona, a rynek Nas dociska.

    Promocje to efekt kuli śniegowej, raz zadziałało to zrobisz to ponownie. Szczególnie w sytuacji pod ścianą.

  9. Silna marka albo śmierć.

    Teraz klienci będą bardzo mocno weryfikować rynek. Już przed pandemią mówiło się, że ten kto zbuduje silna markę, ten wygra. Ale mało który obiekt ma silną markę, mało który obiekt w ogóle myśli o tym, żeby zbudować markę. Co to w ogóle jest marka? Marka to konsekwencja, we wszystkim co robimy. Znowu wracamy do procedur, obsługi gościa. Marka to logo, ale również odczucia po zabiegu, to jak postrzegany jest Nasz obiekt. Mało kto to robi u Nas w Polsce. Trzeba się dostosować i zacząć układać marketing.

    Skuteczna reklama to nie jest silna marka. To zaufanie, emocje, za pomocą które przywiązują klienta. Emocje to jedyna rzecz, która jest niepodrabialna, nie jesteśmy w stanie kupić. Na ile myślimy o emocjach? Większość z Naszej branży idzie w stronę – nowych technik, zabiegów. Ale po co Ci ten zabieg? Twoim problemem jest to, że nie masz ludzi na to co już umiesz robić. Masz bajzel w marketingu, w finansach, właściwie masz bałagan w całym biznesie. Skoncentrowanie się na nowym zabiegu powoduje nowy marketing, od zera tworzysz nowy dział w swojej firmie. Czy to ma sens? Moim zdaniem nie. To nie czas na budowanie, chyba, że wcześniej się już do tego przygotowałeś. Musisz się skupić na wygenerowaniu obrotów i przygotowaniu się na przyszłość branży BEAUTY&SPA.

    Dobrym przykładem brandingu :
    Rozbijesz butelkę coca coli na chodniku, na drobne kawałki rzędu 2×2 cm. Czy będziesz wiedzieć, że to jest coca cola? Co musisz zrobić, żeby gość myśląc np. o salonie kosmetycznym miał Cię w głowie. To jest właśnie marka. Co możesz zrobić żeby kreować tę silną markę? To jest czas na to, żeby wiedzieć, uporządkować swój marketing i przemyśleć w którą stronę idziesz. Klienci zwracają uwagę na bezpieczeństwo. Marka może im to zagwarantować. Budowanie marki to  proces, który wymaga nakładu czasu, pracy oraz pieniędzy.

  10. Finanse ważniejsze niż wcześniej.

    Finanse są absolutnie konieczne. Jeżeli wcześniej nie prowadziłeś budżetu, nie wiesz ile zarabiasz, jaka jest Twoja marża, ile zarabiasz na każdym zabiegu. To jest to bardzo ryzykowne. Jeżeli masz zabieg, do którego dokładasz złotówkę, a często tak jest. Są usługi na pozór opłacalne, ale w rzeczywistości my bardzo mało na nich zarabiam, bądź bardzo mało.

    Np ja prowadząc swój salon nigdy nie udało mi się wyjść na zero z manicurem. Niestety tam było około 2\3 zł dokładki, jeżeli oczywiście poprawnie wyliczymy wszystkie koszty. Tzw.  Food cost, możemy uczyć się tego od gastronomii, oni są w tym świetni. Jeżeli mamy dobrego managera działu restauracji w hotelu, który ma głowę przesiąkniętą tabelkami. W Naszej branży tego brakuje, więc jeżeli tego nie masz to jest to najlepszy czas do tego, żeby to poukładać. Policzyć bardzo dokładnie koszty stałe, zobaczyć, co gdzie mogę obciąć, czyli optymalizacja tych kosztów. To bardzo ważna rzecz, ponieważ czasami to błahe sprawy, które wcale nie są Ci potrzebne. W ciągu roku jesteś w stanie być kilka tysięcy na plusie. 

    W tym momencie, gdy nie wiemy ilu będzie nowych oraz starych klientów. To niestety jest to duży kłopot. W Naszej branży zarabiamy na usługach, czyli zabiegach i detalach. Musi być bardzo dobrze wyliczone, bo może być tak, że nam na to wszystko nie starczy. Jeżeli nie wiesz na czym zarabiasz, nie wiesz co masz promować i w którą stronę ukierunkować swoich klientów, żeby wyjść na zero. Nie mówiąc już żeby coś na tym zyskać czy, żeby stać Cię było na rozwój.

  11. Internet i e-commerce.

    Strasznie duża część branży się przed tym broniła. Uważa, że marka nie może być w internecie, nasi klienci potrzebują indywidualnego kontaktu. Nie chcieli przejść do internetu to internet przyszedł po nich. Zmiana nawyków zakupowych przekłada się na to, że ludzie więcej korzystają ze sklepów internetowych. Widzą, że jest to dużo bardziej wygodne. Znaczna większość osób, która robi zakupy online pewnie przy tym zostanie, co znacznie wpływa na przyszłość branży BEAUTY&SPA.

    Teraz pytanie jak Ty wyglądasz online. Z jednej strony uporządkowanie internetu, będzie miało jeszcze większe znaczenie. Z drugiej strony wejście  w e-commerce,  nie na zasadzie sklep w formie ulotki tylko, tylko w sprzedaż. Budujemy kanał oddzielnej komunikacji, przenosimy Nasz biznes do internetu. W internecie życie toczy się 24 na dobę, bez Twojej obsługi, pomocy – ktoś może kupować np. Voucher, zamówienie, rezerwację, kosmetyk może to robić online.

    Nie obronimy się przed internetem i e-commerce, coraz więcej ludzi będzie chciało z tego korzystać. Teraz pytanie jak Ty się dostosujesz i jak wykorzystasz te możliwości. Moim zdaniem to jest bardzo duża szansa. Tym bardziej, że w Naszej branży mało kto to robi, już nie mówiąc, żeby zrobić to dobrze. Internet i e-commerce jest doskonałym narzędziem i wielką szansą, żeby zwiększyć obroty i zyski każdego biznesu. 

  12. Kreowanie doświadczenia.

    Doświadczenie będzie niezwykle istotne nawet bardziej niż wcześniej, ponieważ My wracamy po doświadczenie, płacimy za doświadczenie. Czym się różni tani hotel od drogiego hotelu? – obsługą, doświadczeniem. Najważniejsze jest to jak ja się czuję podczas i po pobycie, czy odpocząłem czy nie, czy kadra jest pomocna. To jak ja zapamiętam tę usługę, co ja myślę o niej podczas, przed. Budowanie doświadczenia zaczyna się już przy pierwszym kontakcie z marką. Nie ma znaczenia to jest to przez facebook, instagram czy tiktok. Jeżeli ktoś przyjdzie do Nas to musimy mu to udostępnić i sprawić, żeby poczuł się u nas fajnie. Ale czym jest fajnie? Co ja chcę żeby on poczuł? Kreowanie doświadczenia polega na tym, że zastanawiam się co chce poczuć klient. Musisz dobrać emocje – jak chcesz być zapamiętany.

    Idąc dalej co ja muszę zrobić, żeby tak zostać odebranym. Od strony klienta, jak wyglądam, jak wygląda moja strona, jakiej komunikacji i języka używam. Pamiętajmy komunikat wychodzi od nadawcy, nie od odbiorcy. Jeżeli rozmawiasz z kimś, a on Cię nie rozumie to znaczy, że Ty dałeś ciała. Dobrałeś zły kanał do odbiorcy.  To samo dzieję się w marketingu, brandingu, usługach, w biznesie. Musimy pamiętać o kreowaniu doświadczenia, tylko musi to być zaplanowane kreowanie. Ktoś może pójść w stronę – będzie miło, ale co to znaczy? Jak chcesz, żeby zapamiętał Cię klient? Co chcesz zrobić, żeby ludzie docenili, że u Ciebie jest drożej, bo nie robisz tego w domu.

    Doświadczenie i emocje są kluczem do tego wszystkiego. Jeżeli mówimy o premium to mamy większy bagaż emocji i doświadczenia.

     

    Podsumowując: Co dalej?

    Mamy 12 według mnie kluczowych punktów:

    1. Zmiana nawyków zakupowych.
    2. Spadek zaufania – do usług, do bezpieczeństwa.
    3. Mniejsza ilość salonów – czyli rynek troszkę się przerzedzi co jest i dobre i złe.
    4. Czarny rynek – więcej zabiegów, więcej osób robiących po domach, na czarno bez paragonów, z cenami, z którymi nie możemy konkurować. Nie powinniśmy iść w stronę obniżania cen. Musimy budować przerost doświadczenia i emocji, aby klient zapłacił tyle ile chcemy.
    5. Czas pracodawcy – dostęp do fajnych, lepszych pracowników. Dobrze jest tego nie zepsuć. Jeżeli wcześniej miałeś ciągłe rotacje i Ty jak właściciel biznesu nie byłeś zadowolony z tego jak wygląda i pracuje zespół to prawdopodobnie to, że teraz będziesz mieć super pracownika nie oznacza, że to się zmieni- to jest praca u podstaw, procedury, szkolenia, tunel edukacyjny.
    6. Inny proces obsługi klienta –  dystans i bezpieczeństwo, czyli standaryzacja i procedury- co musimy zrobić, żeby gość poczuł  wszystkie elementy.
    7. Standaryzacja i procedury.
    8. Wojna cenowa – według mnie nieunikniona.
    9. Silna marka – zdecydowanie tak
    10. Finanse – mega ważne.
    11. E-commerce – im szybciej tym lepiej.
    12. Kreowanie doświadczenia – co zapewni Ci możliwość utrzymywania cen.

    TOP 3

    – standaryzacja i procedury – must have, ponieważ to wpływa ma każdy element biznesu
    – silna marka – poukładany marketing, to  podstawa podstaw
    – finanse – dokładna wiedza, czyli co mam promować, kiedy mam promować i dlaczego. Komponowanie promocji, kompozycja akcji promocyjnych- nie oznacza, że ma być taniej. Pamiętajmy, że na akcji promocyjnej jesteśmy w stanie zarobić więcej

    Teraz nie jest odpowiedni czas na poznawanie nowych technik- skup się na swoim biznesie od wewnątrz- standardy i procedury. Przygotuj się na przyszłość branży BEAUTY&SPA.

     

    Co możesz zrobić dziś, żeby jutro prowadzić lepszy biznes?

    wSPAniałego BIZNESU!

    SPA to BIZNES.

    Jeżeli chcesz skutecznie zarządzać swoim biznesem, przyciągać nowych klientów i zwiększyć obroty swojego salonu lub SPA – kliknij w ten link i zobacz nad czym obecnie pracuję <<<LINK>>> Jest to projekt edukacyjny, który zmieni branżę BEAUTY&SPA.

     

    Jeżeli chcesz wiedzieć więcej o marketingu, przyciągać nowych klientów i zwiększyć obroty swojego biznesu – mogą Ci się przydać trzy rzeczy:

    1. śledź mojego Facebooka – sprawdź <KLIKNIJ>
    2. sprawdź moje materiały online dla branży BEAUTY&SPA <KLIKNIJ>
    3. sprawdź tematykę najbliższych szkoleń biznesowych wyłącznie dla branży BEAUTY&SPA <KLIKNIJ>Trzymam za Ciebie kciuki. wSPAniałego BIZNESU!

     

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *